Przejdź do treści
Firmowe szkolenia AI

Agent widoczności w marketingu – Właściciel widzi, co działa

Jak zbudowaliśmy klinice fizjoterapii agenta, który pokazuje właścicielowi, skąd przychodzą klienci i co w marketingu naprawdę działa.

Punkt wyjścia

Klinika fizjoterapii. Właściciel płacił freelancerom za marketing, stronę, SEO i treści. Wyniki przychodziły. Brakowało jednego obrazu: co z tego naprawdę przynosi pacjentów.

Problem

Rozwiązanie: agent, który czyta źródła

Zbudowaliśmy agenta, który idzie do danych źródłowych. Leady i klienci, kampanie reklamowe, ruch na stronie. Z tego robi podgląd i proponuje kolejny krok. Właściciel w każdej chwili dopyta o szczegół.

Jak to działa:

  1. Dane z miejsc, w których już są. Nie kolejny raport w Excelu, którego nikt nie uzupełnia.
  2. Jeden obraz dla właściciela. Co działa, co nie, skąd przychodzą klienci.
  3. Propozycja kroków, nie kolejna prezentacja. Agent mówi, co spróbować dalej. Decyduje właściciel.

Co się zmieniło

Co z tego wziąć do siebie

  1. Najpierw widoczność, potem cięcia. Dopóki nie widzicie źródeł klientów, tniecie w ciemno.
  2. Agent ma iść do danych, nie do wrażenia. Screenshot kampanii nie wystarczy. Potrzebne są leady, ruch, wydatki.
  3. Dostawcę zastępuje podgląd, nie złość. Gdy właściciel widzi liczby, umie sterować dostawcą. Nie musi go od razu wyrzucać.

Jak to spróbować u was

Jeśli chcecie coś podobnego u siebie, zacznijmy od 15-minutowej rozmowy. Sprawdzimy, czy to ma u was sens i które ze szkoleń będzie najlepszym startem. Kolejne przykłady są w dziale Realizacje.

Chcecie czegoś podobnego u siebie? Zacznijcie od 15-minutowej rozmowy.