Co to znaczy w praktyce
Na rynku jest mnóstwo teoretycznych prelekcji o tym, jak sztuczna inteligencja zmieni ludzkość. Kiedy wasz pracownik z takiej wychodzi, jest wprawdzie zainspirowany, ale nie wie, co ma realnie zrobić.
Test poniedziałkowego poranka (Monday Morning Test) to nasz bezkompromisowy filtr dla wszystkiego, czego uczymy. Jest to bardzo konkretne pytanie: „Kiedy pracownik przyjdzie w poniedziałek rano do pracy, otworzy laptopa i zrobi sobie kawę, które dokładnie zadanie zrobi szybciej, taniej albo lepiej dzięki temu, czego się u nas nauczył?” Jeśli nie potrafimy odpowiedzieć, wyrzucamy daną technikę z programu.
Dlaczego firmy muszą to znać
- Koniec teoretyzowania. Zmusza firmy do skupienia się na prawdziwej pracy. Nie płacicie za to, żeby wasi ludzie rozumieli historię sieci neuronowych, tylko żeby szybciej przygotowywali oferty cenowe.
- Natychmiastowy zwrot. Umiejętności, które przechodzą ten test, przekładają się na oszczędność czasu dosłownie od pierwszego dnia po szkoleniu.
- Łatwy pomiar sukcesu. Możecie jasno ocenić inwestycję w szkolenie. Albo pracownik napisze tego maila w 3 minuty zamiast 15, albo nie. Nic pomiędzy.
Przykład z praktyki
Firma handlowa wysłała swoich menedżerów na ogólną konferencję o AI. Wrócili z wnioskiem, że AI to przyszłość, ale ich codzienna praca się nie zmieniła. Później zastosowali test poniedziałkowego poranka. Nazwali problem: tworzenie ofert cenowych z nieuporządkowanych notatek ze spotkania handlowego trwa długo. Zbudowali dokładną procedurę (prompt), która to zautomatyzowała. W poniedziałek rano handlowcy przyszli do pracy, a czas przygotowania oferty spadł z 30 minut do 5.
Na naszych firmowych szkoleniach AI test poniedziałkowego poranka jest samym rdzeniem całego programu. Wszystkiego uczymy pod kątem natychmiastowego wdrożenia w praktyce.